Aqaba kurort w jordanii molo tytułowe

Aqaba – nadmorski kurort Jordanii

Jedyne takie miejsce w Jordanii – nadmorski kurort, który wywołuje skrajne emocje. Jedni zachwycają się klimatem i atmosferą tego miejsca, a inni żałują, że je odwiedzili. Nasze wrażenia z pobytu w tym najcieplejszym zakątku Jordanii i kilka adresów, które koniecznie musicie zapisać poniżej.

Jak dotrzeć do Aqaby?

Sposobów jest kilka i wszystko zależy jaki cel wam przyświeca:

  • Jeżeli zależy wam na plażowaniu i słodkim lenistwie to do Aqaby najtaniej i najszybciej dotrzemy przez Izrael. Bilety do Ovdy (lotniska na południu Izraela) możemy kupić już za 150 złotych. Z lotniska do Aqaby dotrzemy bezproblemowo za pośrednictwem przewoźnika Eilat Shuttle – za przejazd zapłacimy 25 dolarów USD w jedną stronę, od osoby.
  • Jeśli macie w planach zwiedzanie Jordanii Północnej wybierzcie przelot do Ammanu (pisałam o nim TUTAJ) i tam wynajmijcie samochód. Przeloty Ryanairem z podwarszawskiego Modlina do Ammanu są niedrogie. My za bilety zapłaciliśmy 149 złotych. Wynajęcie samochodu to koszt od 50 złotych za dobę.
  • 3 sposób, z którego można skorzystać mając w planach zwiedzanie nie tylko Aqaby to przeloty z Polski do Aten i stamtąd przelot bezpośredni do jordańskiego kurortu. Takie przeloty nie muszą być wcale drogie, a uatrakcyjniają wyjazd dodając do niego zachwycające, antyczne greckie miasto.

My zdecydowaliśmy się na przelot do Ammanu i wynajęcie samochodu. Dla nas opcja okazała się idealna, bo w planach mieliśmy zwiedzanie całego kraju. Samochód nie był najwyższej klasy ale dało się przeżyć.

Aqaba – nadmorski kurort Jordanii

Miasto nie jest specjalnie okazałe i bardziej przypomina miejscowość niż aglomerację. Jest to typowy, południowo arabski kurort ze sporą ilością hoteli, miłym deptakiem wzdłuż morza, knajpkami i sklepami na każdym centymetrze kwadratowym. Wielu turystów jest rozczarowanych Aqabą czego nie rozumiem. Nie znajdziemy tam wprawdzie oszałamiających zabytków czy przykuwających oko arabskich rezydencji ale też trudno mi uwierzyć, że akurat tego możnaby tam szukać, a i sama plaża miejsca jest raczej brudna ale miasto ma klimat, jest bardzo wakacyjne, a zapachy przypraw i wszechobecny zgiełk pozwalają poczuć się jak w Egipcie, Tunezji, Turcji, Omanie i Iranie jednocześnie. To jedno z miejsc w których z jednej strony czułam się kompletnie bezpieczna, a z drugiej olśniewała mnie nie komercyjność Aqaby.

Zapach sprzedawanej na ulicach tradycyjnej kawy z kardamonem, szum uliczny przecinany co chwila skrzypieniem klaksonów i zapach kadzideł wyzwolił we mnie prawdziwego odkrywce. Wałęsałam się godzinami po mieście, z dwójką moich dzieci i chociaż nie udało mi się wtopić w tłum i zwracałam uwagę przechodniów to nikt mnie nie zaczepiał, nie czułam się ani przez chwilę niekomfortowo.

Folk w stylu arabskim

Jeśli będziecie mieć szczęście i odrobinę samozaparcia to oprócz typowego orientalnego kurortu będziecie mogli zobaczyć jak żyją lokalni mieszkańcy i jak spędzają wolny czas w tej części świata. My trafiliśmy na niezwykły folkowy festiwal, w którym brało udział kilka formacji tanecznych z różnych rejonów Jordanii oraz sporo lokalnych piosenkarzy. Przeżycie dla mnie ogromne móc poczuć w trzewiach moc tej muzyki. Jeśli nigdy nie mieliście okazji na żywo zobaczyć tradycyjnego tańca, który wykonują ubrani odświętnie i uzbrojeni w ozdobne szable mężczyźni to musicie to nadrobić. Uśmiech sam wpełzał na twarz.

Aqaba kurort w Jordanii tance

Co zjeść w Aqabie

Nie muszę pisać, że pokładałam ogromne nadzieje, że to właśnie w Aqabie znajdę najlepszy falafel, shawarmę czy tradycyjne kanapki z mielonym mięsem zawijane w pitę. W Aqabie mieliśmy najwięcej wolnego czasu i mogliśmy pozwolić sobie na odwiedzanie różnych miejsc.  Zachwyciło nas szczególnie jedno, wyglądające jak lokalny fast food ale serwujące fantastyczne jedzenie i co ważne – bardzo tanie. Al Sofara Restaurant stało się naszym ulubionym miejscem i wracaliśmy tam codziennie. Codziennie też, pomimo braku sezonu musieliśmy się naczekać na stolik, gdyż knajpa cały czas była pełna. Zosia odkąd spróbowała w Emiratach Arabskich kilka lat temu koktajlu z awokado w każdym arabskim kraju szuka tego smaku – tutaj znalazła genialny w smaku z dodatkiem prażonych orzechów nerkowca i miodu. Cena wielkiej porcji to ok. 23 złote. Za obiad dla każdego i napoje płaciliśmy równowartość 60 złotych. Udało nam się też odkryć genialną piekarnię ze sporym wyborem tradycyjnych ciastek z kardamonem, anyżem gwiazdkowym czy różnych wypieków słonych oraz z przytłaczającym wyborem pit, baklaw i cebularzy. Za 20 pit pełnoziarnistych zapłaciłam w przeliczeniu 3 złote, za spore zakupy, włączając ciastka i inne pyszności zapłaciłam 10 złotych. Piekarnia nie miała nazwy ale znajduje się dokładnie vis a vis hotelu w którym mieszkaliśmy DoubleTree by Hilton.

Aqaba kurort w jordanii co zjeść w aqabie

Aqaba kurort w jordanii najlepsze jedzenie
Tutaj codziennie jadaliśmy

Plaże w Aqabie

To, muszę przyznać z niemałym rozczarowaniem, trudny temat. Ładne plaże w Aqabie to te, o które dbają wielkie i strzeżone hotele. Przy schludnej plaży w mieście możemy zanocować w hotelu z sieci MOVENPICK lub położonym praktycznie w centrum KEMPINSKIM. Niestety wybierając jeden z nich musimy się liczyć z ceną za noc nie mniejszą niż 500 złotych. My wybraliśmy bardzo wygodny i świetnie zlokalizowany hotel DoubleTree by HILTON i nie mieliśmy niestety dostępu do prywatnej plaży w okolicy. Jeśli zależy wam na spędzaniu czasu na plaży ale wasz budżet nie pozwala wam na nocowanie w luksusach to poniżej znajdziecie dostępne opcje:

Aqaba kurort w jordanii kąpiel w morzu

– plaża miejska:

Jeśli chodzi o plażę miejską w Aqabie to niestety jest fatalna. Lokalizacja jest świetna, widoki również, natomiast czystość, a w zasadzie jej brak to pięta achillesowa całego publicznego wybrzeża Jordanii. Wszędzie walają się opakowania, niedopałki, piach jest brudny od popiołu (Jordańczycy na plaży palą ogniska i grillują). Woda chociaż zachwyca przejrzystością niestety również wypluwa na plażę całą masę śmieci. Plusem spędzania czasu na miejskiej plaży na pewno jest klimat. Bardzo podobnie czuliśmy się na miejskiej plaży w Abu Dhabi – można podpatrzeć jak lokalni mieszkańcy spędzają wolny czas. Na plaży śpiewają, słuchają tradycyjnej muzyki, jedzą, palą sziszę, śmieją się i rozmawiają.

– dzikie plaże na południe od Aqaby:

Kilka kilometrów za miastem w kierunku granicy z Arabią Saudyjską rozciągają się malownicze, pustynne tereny. Jak okiem sięgnąć mamy w zasięgu pięknie i dość dzikie wybrzeże, z turkusową wodą. Niestety zejście do wody jest kamieniste, a leżeć możemy na skałach. Wzdłuż drogi są miejsca do parkowania, jest pusto i pięknie. Niestety żeby tutaj dotrzeć musimy mieć samochód albo wziąć taksówkę. Najładniejszy odcinek plaży oddalony jest od miasta o prawie 10 km.

– plaża publiczna poza miastem:

To fajny mariaż pomiędzy plażą miejską w Aqabie, a dzikimi, skalistymi plażami dalej na południe. Plaża jest dosyć brudna i mocno wieje ale woda jest czyściutka i na plaży jest piach. Mieszkańcy przyjeżdżają tutaj plażować więc w weekend było dość tłoczno. Przy plaży jest duży, bezpłatny parking, a w morze wychodzi mini molo, z którego może obserwować pływające ryby. Przy molo cumują łódki ze szklanym dnem, oferujące wycieczki po okolicy. Zejście do wody również jest kamieniste ale dno głębiej jest piaszczyste. Tutaj również dotrzemy tylko wynajętym samochodem lub taksówką.

Aqaba kurort w jordanii dzieci

– prywatna plaża z transferem:

Nasz hotel oferował transfer na prywatną plażę kilka kilometrów za miastem, zlokalizowaną w kompleksie apartamentów. Plaża jest czysta i zadbana, dość pusta, a zejście do wody jest łagodne. Transfer odbywa się kilka razy dziennie. Płacą dorośli i dzieci powyżej 12 r.ż. Cena za osobę to 25 złotych. Jeśli wybieracie się na wycieczkę do Aqaby z biurem podróży, to spora szansa, że dowóz do plaży będziecie mieć w cenie.

Aqaba kurort w jordanii łodzie

Porady praktyczne:

  • W Aqabie przez cały rok jest przyjemnie ciepło. My będąc na przełomie stycznia i lutego mieliśmy codziennie 25-28 stopni i jak przystało na pustynne okolice było pełne słońce i spory wiatr. Wieczorami robiło się chłodno, a w nocy były burze i opady
  • Wszędzie w mieście są parkingi, hotele mają swoje własne strzeżone, normą jest że samochody sprawdzane są pod kontem przewożenia ładunków wybuchowych
  • w Aqabie wbrew pozorom jakie stwarza nazwa: specjalna strefa ekonomiczna próżno szukać centrów handlowych. Jordania nie jest miejscem na markowe zakupy
  • Bikini? nie koniecznie. Jako zadeklarowana orędowniczka szanowania tradycji i przekonań kraju w którym przebywam w krajach arabskich nigdy nie rozbieram się do kostiumu. W Aqabie nosiłam długą spódnicę i bluzkę i nie widziałam ani jednej osoby która byłaby aż tak roznegliżowana jak ja 😉 Przy hotelowym basenie jedynie Rosjanki swobodnie paradowały w kostiumach – myślę, że to nie miejsce na prezentowanie golizny, a to na pewno zmartwi tych, którzy lubią czuć się swobodnie na wakacjach. Mężczyzn powyższe oczywiście nie dotyczy
  • Do hotelu, jak w całej Jordanii, nie możemy wnosić jedzenia, które nie jest hermetycznie zamknięte. Względy bezpieczeństwa i higieny są tu przestrzegane bardzo restrykcyjnie
  • Jeśli chcecie wybrać się do Aqaby koniecznie wynajmijcie samochód. Okolica jest piękna i warto ją zwiedzić. Całkiem blisko (około 65 km) znajduje się jedno z najpiękniejszych miejsc w Jordanii: Pustynia Wadi Rum, do której najłatwiej dotrzeć własnym transportem
  • W całej Aqabie porozsiewane są punkty turystyczne w których możemy kupić wycieczki. To idealna opcja dla tych, którzy nie czują się pewnie za kierownicą w krajach arabskich. Kierowcy w Jordanii są bardzo nieprzewidywalni ale ruch na ulicach nie jest duży.

Aqaba kurort w jordanii samochód

Aqaba kurort w jordanii droga

Podsumowanie:

Od początku wiedziałam, że chcę pojechać do Aqaby. Jestem ogromną fanką arabskich kurortów w wydaniu miejskim. Zwykle nie interesują mnie prywatne plaże i strzeżone osiedla czy hotele. Tutaj czułam się naturalnie. To według mnie odróżnia Aqabę od położonej nieopodal egipskiej Taby. Miasto jest świetne do spacerowania, oferuje znakomite jedzenie, czuć tu wakacyjny klimat również w lutym ale nie odbiera to temu miejscu autentyczności. 3 dni jakie spędziliśmy w Aqabie to mało i chętnie wróciłabym tam na dłużej. To co nas zaskoczyło akurat tu to ogromna życzliwość mieszkańców, chęć niesienia bezinteresownej pomocy. Spodziewałam się, że bliskość egipskiego, skomercjalizowanego wybrzeża wywarła wpływ na Jordańczyków ale nie – nikt nas nie nagabywał, nie wciągał siłą do sklepów, nie namawiał do zakupów. Nikt nas też nie naciągał i nie kazał płacić za patrzenie w swoją stronę. Za to i za autentyczność ogromny plus.

Dodaj komentarz