morze martwe w Jordanii zejście na plażę

Morze Martwe w Jordanii

Piękne, dzikie wybrzeże, krystalicznie czysta, połyskująca woda, bezchmurne niebo i idealna temperatura 23 stopni. Brzmi jak opis greckiej wyspy albo dowolnej plaży w Hiszpanii. Zaskoczę was. Naszym odkryciem w tegoroczne ferie okazało się Morze Martwe w Jordanii i to właśnie o nim dzisiaj kilka słów.

Morze Martwe – czy to na prawdę jest morze i czemu martwe?

Zaczniemy niestandardowo – od kilku fascynujących ciekawostek dotyczących morza martwego, a właściwie wielkiego, słonego jeziora bezodpływowego, które zasila rzeka Jordan. Niegdyś nazywane jeziorem asfaltowym dzięki złożom asfaltu (bituminu) na dnie jest najniżej położonym zbiornikiem wodnym. Przedziwnie było zobaczyć -391 m.n.p.m siedząc na leżaku, nad brzegiem, będą całe życie przyzwyczajonym do kilkuset metrów na plusie. Morze Martwe zyskało swoją nazwę najprawdopodobniej ze względów oczywistych: w takim dużym zasoleniu praktycznie nie istnieje życie. Przetrwać udaje się tu jedynie niektórym bakteriom i grzybom. Skąd w nim tyle soli? Brak odpływu, położenie w dużej depresji i otoczenie gór powoduje, że wpływająca do morza martwego słodka woda nie ma żadnego ujścia, a woda paruje znacznie szybciej. Woda przedziwnie połyskuje, jest gęsta a gdy w nią spojrzymy wygląda niesamowicie: cząsteczki soli tworzą podwodne kształty.  Zaciekawieni? Ja myślę!

morze martwe w Jordanii plaża z góry

morze martwe w Jordanii widok

Dlaczego odwiedzić Morze Martwe w Jordanii

To pytanie zadałam sobie kiedyś wybierając się do Izraela. Bardzo chciałam odwiedzić to niezwykłe miejsce ale wiedziałam od razu, że jeśli już mam tam jechać to tylko do Jordanii. Dlaczego? Powodów jest kilka. Wybrzeże jordańskiego morza martwego jest zupełnie dzikie nie licząc kilku resortów, górzyste, niezbyt często odwiedzane i znajduje się idealnie pomiędzy Petrą i Ammanem – czyli dwoma miejscami, które miałam w planach. Łatwo tam dotrzeć wynajętym samochodem ale nie ma też problemu, że znaleźć autokarowego przewoźnika kursującego na tej trasie. To co wyróżnia wybrzeże znajdujące się w Jordanii to kompletny brak infrastruktury turystycznej. Może nie ma tu nadmiernych wygód ale zupełny brak najazdu turystów w pełni wynagradza niedogodności.

Co nas rozczaruje nad morzem martwym w Jordanii?

Poza prozaicznymi brakami typu: prysznic z niesłoną wodą do przemycia ciała (sól tutaj dosłownie wyżera gdy tylko odrobinę wyschnie na skórze, a dzieje się to niezmiernie szybko na słońcu) na pewno nie ma tu tradycyjnych plaż. Morze Martwe po jordańskiej stronie ma plaże kamieniste i żwirowe, w wodzie są mniejsze i większe kamienie, a czasami nawet głazy. Nie ma tu też zbyt wiele resortów nad brzegiem. Oprócz kilku wysokiej klasy i z wysoką ceną reszta stoi nieco dalej od morza i nie ma do niego bezpośredniego dostępu.

morze martwe w Jordanii plaża i leżaki

morze martwe w Jordanii unoszenie na wodzie

morze martwe w Jordanii błoto

Czy warto zainwestować w drogi nocleg?

Tutaj muszę przyznać, że odpowiedź jest twierdząca. Obejrzeliśmy kilka hoteli w tej samej okolicy ale zarezerwowany przez nas Holiday Inn był nie do pobicia. Oprócz pięknej, zadbanej plaży oferował kilka mniejszych i większych basenów, jeden ogromny basen z wodą podgrzewaną do 30 stopni (czynny również po zmroku, kąpaliśmy się w nim codziennie wieczorami, nawet do 22), place zabaw, spora przestrzeń dla rodzin z dziećmi (brodziki, wodny plac zabaw). Jak się łatwo domyśleć było czysto i schludnie, śniadania wspaniałe, a pokój wystarczająco duży, żebyśmy się pomieścili we 4-kę.Jedyny minus? ceny w hotelu. Jedzenie w hotelu było bardzo drogie. Pomimo naszej ulubionej formuły: 2+2 gratis nie przełknęliśmy ceny kolacji w restauracji i na obiad/kolację jechaliśmy kilka kilometrów do pobliskiego centrum handlowego. Można tam znaleźć kilka przyzwoitych restauracji z cenami nieco niższymi niż te w hotelu. Dla chętnych przy głównej drodze znajduje się również bardzo przyzwoity, lokalny fast food z kurczakami, do którego w kilka minut można dotrzeć pieszo.

Warto wiedzieć, że poza sezonem część basenów jest wyłączona z użycia. Sezon zaczyna się tutaj na początku marca. My korzystaliśmy głównie z plaży, podgrzewanego basenu ze zdjęć i brodzika.

morze martwe w Jordanii basen nieogrzewany

morze martwe w Jordanii basen

Porady praktyczne:

  • jeśli planujecie wakacje nad morzem martwym w okresie letnim to musicie się liczyć z potężnym upałem. Już w lutym było bardzo ciepło, a położenie w depresji potęguje odczuwanie gorąca więc w lipcu czy sierpniu może być nieznośnie. Wybrałabym raczej kwiecień/maj lub wrzesień/październik. To idealny czas żeby zwiedzać całą Jordanię
  • ceny w okolicach Morza Martwego są wysokie. Ceny w restauracjach są o co najmniej 30% wyższe niż w innej części kraju. Warto pomyśleć przed rezerwacją hotelu o opcji HB (śniadania i obiadokolacje)
  • jak w całej Jordanii tak i tutaj do hotelu nie można wnosić jedzenia poza tym zamkniętym hermetycznie. Żeby nie wyrzucić pyszności które mieliśmy w samochodzie dojadaliśmy na parkingu – cóż było robić 😉
  • jeśli nie jesteście zmotoryzowani warto wybrać się nad morze martwe z wycieczką. Uważam jednak, że warto spędzić tam nawet tydzień relaksując się i ciesząc słońcem więc wypad z Ammanu na kilka godzin to według mnie za krótko
  • czy kąpiel w Morzu Martwym jest bezpieczna? krążą mity i legendy o tym jak to woda wypala oczy i dusi 😉 trzeba pamiętać, że stężenie soli jest dość żrące więc koniecznie uważajmy na oczy. Moja bardzo wrażliwa skóra po 10 minutach kąpieli zaczynała szczypać. Warto co parę chwil wyjść z wody i wypłukać ciało pod prysznicem

Tutaj znajdziecie nasze pozostałe wspomnienia z Jordanii, w których zachwycamy się: Ammanem i Petrą oraz kilka słów o plażowaniu w Aqabie

 

Dodaj komentarz