Petra Morskie Oko Jordanii

Petra – Morskie Oko Jordanii

Czy to możliwe, żeby Petra, którą nie sposób się nie zachwycić i która na każdym kroku wywołuje euforię i niedowierzanie miała swoje smutne oblicze?

Petra to jedno z miejsc, które znajdują się na szczycie listy miejsc odwiedzanych w Jordanii. To taki mikro świat po środku pustkowia i z każdym pokonywanym kilometrem, za każdym kolejnym zakrętem wywołuje coraz większy zachwyt. Ma jednak swoje ciemne strony, z których warto sobie zdawać sprawę żeby zwiedzać nabatejskie miasto świadomie.

Petra morskie oko Jordanii

Od początku: kiedy jechać do Petry i jak się ubrać.

Petra jest miejscem o niezwykłej pogodzie. Gdy wyruszaliśmy do Petry z Aqaby, w której pomimo środka polskiej zimy było 26 stopni nie spodziewaliśmy się, że temperatura może nas zaskoczyć. Tego dnia było słonecznie i pięknie. Hotele zlokalizowane w pobliżu Petry otaczają spore góry i ogromne, otwarte przestrzenie, po których hula wiatr. Wieczorem temperatura w Petrze spadła do 10 stopni, a w nocy do 6. Przeglądając blogi znaleźliśmy informacje, że w kanionie temperatura jest niska przez cały rok i warto ubrać się ciepło. Zabraliśmy kurtki i czapki dla dzieciaków. Droga do skalnej doliny, zwanej As Sik wiedzie utwardzoną, szeroką aleją. Było gorąco. Zaczynałam już wątpić w prawdziwość przeczytanych opinii taszcząc kilogramy ciepłych ciuchów i pocąc się przy tym niemiłosiernie. Wchodząc głębiej zrozumieliśmy w czym rzecz. Temperatura i wilgotność przypominała tą w jaskini. Im dalej szliśmy tym zimniej się robiło. Wśród skalnych ścian wieje dość mocno, słońce dociera tylko do ich wyższych partii, czyli do miejsca jakieś 15 metrów nad głowami. Chwilami wydawało nam się, że kurtki, czapki i szaliki które wzięliśmy nie wystarczą. Dopiero mijając wąwóz i wychodząc na otwartą przestrzeń możemy się nieco rozgrzać.

Petra morskie oko Jordanii

Co zabrać:

W zimie zdecydowanie polecam zabrać plecak i zapakować dodatkowe ubranie. Dla dzieci dobrze zabrać cienkie czapki i chustki pod szyję szczególnie jeśli, tak ja my, podróżujecie w zimie. Na pytanie kiedy jechać nie ma jednoznacznej odpowiedzi. W Petrze w styczniu potrafi padać i być bardzo wietrznie z temperaturą poniżej 10 stopni ale możecie mieć szczęście tak jak my i chodzi po okolicy w krótkim rękawku.

Na pewno odradzam wyjazd do Petry w trakcie polskich wakacji. Nasze lato to w Jordanii trudny do zniesienia upał i chociaż w trakcie spaceru po Siku będzie odrobinę chłodniej to możemy się spodziewać nawet 40 stopni.

Gdzie mieszkać w pobliżu Petry:

Przeglądając oferty hoteli w okolicach Petry na bookingu zamarzyłam, żeby zanocować w jednym z tych nieco oddalonych od samego kompleksu. Movenpick Castle Resort który wybraliśmy zlokalizowany jest na wzgórzu i z okien oraz panoramicznego tarasu rozciąga się zapierający dech w piersiach widok. Dolina wyrwana żywcem z wielkiego Kanionu robi ogromne wrażenie, a możliwość podziwiania jej o poranku i o zachodzie słońca nie może się równać z niczym. Nocleg w tym hotelu nie należy do najtańszych. Dzięki uprzejmości hotelu mogliśmy spędzić w noc w pięknym apartamencie bez dopłaty. Podróżując poza sezonem warto pytać o taką opcję. Za nocleg zapłaciliśmy 400 złotych ze śniadaniem ale za całą, 4 osobową rodzinę. Jako ciekawostkę napiszę, że byliśmy jedynymi gości w hotelu.

Petra morskie oko Jordanii

Petra morskie oko Jordanii

Ile to kosztuje – opłaty za wstęp do Petry

Każdy, kto wybiera się do Petry kalkuluje jak to zrobić, żeby obniżyć koszty wstępu do tego niezwykłego miejsca.

Opcji jest kilka:

– możemy kupić Jordan Pass przez internet, w cenie którego wliczony jest wstęp do Petry i wiza do Jordanii. Koszt zestawu to 99 dolarów. Można kupić przez stronę TUTAJ

– drugą opcją jest kupienie wejściówki do Petry na miejscu, w okienku.

My, ze względu na fakt, że udało nam się otrzymać wizę za darmo (o tym jak to zrobić już niebawem na blogu) postanowiliśmy kupić wejściówki na miejscu.

Wstęp od osoby kosztuje około 250 złotych, dzieci do lat 12 nie płacą.

Pamiętajcie żeby nie płacić kartą, a jeśli już to płaćcie w lokalnej walucie. Wielokrotne przewalutowanie powoduje, że zamiast 500 złotych, możecie zapłacić nawet 570! Najlepiej zapłacić w okienku gotówką.

Ciemne oblicze: Petra – Morskie Oko Jordanii

Tytuł mojego wpisu, porównujący jeden z 7 cudów świata do Morskiego Oka (też miejsca pięknego i wyjątkowego) nie był zabiegiem marketingowym. Moim zdaniem to co powinno być wizytówką Petry to sama Petra. Miejsca takie jak to, bronią się swoim pięknem i naturalnością. Nie trzeba wiatraczków, straganów, umęczonych koni i osiołków, ledwo zipiących wielbłądów dosiadanych przez otyłych turystów czy małych kucyków przewożących za darmo najmłodszych. A tego w Petrze nie brakuje. Brak szacunku i choćby elementarnej przyzwoitości w traktowaniu zwierząt w Petrze zniesmaczyła mnie już na wstępie.

Petra morskie oko Jordanii

Na bilecie mamy informację, że od wejścia do początku wąwozu (jakieś 450 metrów) zawiezie nas za darmo kucyk. My musimy tylko dać napiwek. Konie są zmęczone i przeciążone musząc godzinami maszerować w tą i z powrotem po kamieniach nosząc zrelaksowanych, często za ciężkich odwiedzających. Wchodząc do wąwozu obserwujemy rozgrywkę nr 2: wyścig o klienta płacącego za przejazd – do dyspozycji mamy konie, osiołki, wielbłądy i coś dla prawdziwych krezusów: dorożki. Będąc poza sezonem byliśmy świadkami wielu takich przejazdów. Nie chcę nawet myśleć co się musi dziać w Petrze w innych miesiącach gdy Petra jest oblegana. Dorożki pędzą na łeb na szyje, konie są poganiane i bite. Wielbłądy mają spętane nogi, a osły przywiązane są do krótkich lin przy skałach. Obserwowanie uśmiechniętych ludzi, którzy bezrefleksyjnie korzystali z tej bezdyskusyjnej wygody było przygnębiające. Nawet moja 7-letnia córka stanowczo odmawiała nalegającym naganiaczom. Byłam z niej dumna ale zarazem zastanawiałam się gdzie się podziała empatia i zrozumienie tych wszystkich wygodnickich dorosłych. Wybierając się do Petry weźcie odpowiedzialność za was i wasze dzieci. Edukujcie je i pokazujcie, że żeby zobaczyć jak piękne jest to miejsce nie musimy wcale wykorzystywać dla naszej wygody zwierząt.

Petra morskie oko Jordanii

W sumie przeszliśmy po wąwozie prawie 7 kilometrów. Widzieliśmy większość najpiękniejszych zabytków starożytnego miasta. Mój leniwy 4,5 latek z niewielką pomocą dał radę pokonać cały dystans pieszo.

Co kawałek w wąwozie znajdziemy ławeczki, możemy odpocząć i dać chwilę wytchnienia naszym dzieciom.

Znany z folderów Al Khazna znajduje się około 2,3 km od bramek wejściowych. Zaplanujmy ten odcinek tak, żeby zwierzęta nie musiały się nas wstydzić.

Petra morskie oko Jordanii

Podsumowanie:

– Do Petry bez problemu dojedziemy własnym samochodem. Parking jest bezpłatny i znajduje się jakieś 100 metrów od wejścia

– Do Petry możemy wnieść jedzenie i picie. Jeśli nie jesteśmy przyzwyczajeni do maszerowania przez dłuższy czas, zaplanujmy kilka przystanków

– Koniecznie zabierzcie chustę na głowę lub cienką czapkę dla dzieci (mocno wieje i może być zimno)

– Najlepiej zapłacić za wstęp gotówką, w kasie przy wejściu lub zakupić Jordan Pass przez internet

– Rodzice małych dzieci powinni rozważyć wzięcie nosidła zamiast wózka. Droga do wąwozu jest mocno wyboista. W samym wąwozie jest znacznie lepiej ale po wyjściu z niego robi się grząsko

– Po wejściu do wąwozu nie ma toalet aż do królewskich grobowców – to trochę ponad 3 km. Tutaj znajdziemy też kilka knajpek, straganów

– w wąwozie i na terenie miasta Nabatejczyków potwornie się kurzy. Warto założyć wygodne buty i ubrania, których nie będzie nam szkoda gdy się pobrudzą.

Gdzie zjeść, a raczej gdzie nie jeść

W miejscowości Petra knajpki są dyskusyjnej jakości. Większość obsługuje duże grupy turystów z wycieczek zorganizowanych. Ceny w nich są nieadekwatne do jakości. Najlepiej zabrać suchy prowiant ze sobą i wyjechać z Petry w poszukiwaniu smacznego posiłku.

My ze względu na dojmujący głód zamówiliśmy zupy w Sand Stone Restaurant. Zjedliśmy i żyjemy ale czy polecam? Niezbyt. Plusem miejsca jest darmowe WIFI i czyste łazienki, w których można się odświeżyć.

Podobno warto skorzystać z niepowtarzalnej okazji gotowania arabskich przysmaków w Petra’s Kitchen zlokalizowanego jakieś 200 metrów dalej w stronę Wadi Musa. Nie możemy potwierdzić ale opinie są znakomite. Gotowanie odbywa się codziennie o 18 i trzeba się wcześniej zapisać. Dzieci do 12 r.ż. nie płacą jeśli gotują z dorosłymi.

Jeśli zaczynacie swoją podróż po Jordanii w Ammanie to zapraszam do przeczytania mojego wpisu o tym niesamowitym i klimatycznym mieście TUTAJ.

Petra morskie oko Jordanii

Petra morskie oko Jordanii

 

Dodaj komentarz