Wakacje we Francji w sezonie Cannes jacht

Wakacje we Francji w sezonie – ile to kosztuje

Prawie każdy osoba, która dowiadywała się dokąd wybieramy się na urlop przecierała oczy ze zdumienia. Ale jak to, pytali, wakacje we Francji w sezonie? Sugerowali nam szaleństwo i brak rozsądku, wieścili bankructwo i żywienie się energią słoneczną. Gdy dodawaliśmy, że zabieramy ze sobą dzieci i, że cała nasza 4-osobowa rodzina zamierza przez prawie 3 tygodnie zwiedzać Francję, Szwajcarię i Włochy, spędzić ponad tydzień w Cannes i nie żałować sobie codziennej porcji lodów powątpiewali w zdrowy rozsądek. W pewnym momencie i ja zaczęłam wątpić – może jednak mają rację? A czy mieli i jakie są realne koszty takich wakacji? Wszystkie informacje znajdziecie w moim dzisiejszym podsumowaniu.

Wakacje we Francji w sezonie, a poszukiwanie noclegów:

Większość wyjazdów planuję bardzo skrupulatnie. Kilka miesięcy wcześniej staram się być już co najmniej w połowie zorientowana co jak i gdzie. W przypadku tegorocznego wyjazdu powiedzieć, że był nagły i spontaniczny to jak nie powiedzieć nic.
Do czerwca byliśmy przekonani, że wakacje spędzimy w Skandynawii. Plan był ciekawy i pełen atrakcji dla dzieci. I dopięty na ostatni guzik oczywiście. Gdy pozostało nam już tylko zarezerwować miejsca na promie wybraliśmy się na weekend do Paryża, o którym więcej napisałam TUTAJ
Jak możecie przeczytać we wpisie Francja nas tak zachwyciła, że postanowiliśmy zmienić plany i ruszyć na gorące Lazurowe Wybrzeże, a nie do chłodnej Finlandii. Najtrudniejszy do znalezienia był nocleg. Polecam, planując wakacje we Francji w sezonie, noclegi zarezerwować ze sporym wyprzedzeniem. Nie dość, że będzie taniej to i wybór będzie niewspółmiernie większy. My mieliśmy praktycznie 2, może 3 opcje w naszym budżecie i każdej czegoś brakowało.

Gdzie nocowaliśmy?

Cóż mieliśmy ogromne szczęście. Człowiek, od którego wynajęliśmy mieszkanie, akurat chwilę wcześniej wrzucił na stronę BOOKING.COM swoją ofertę i nie miał jeszcze żadnych opinii. Chciał się zareklamować i dla pierwszych kilku rezerwacji zrobił całkiem niezłą cenę. Zaryzykowaliśmy i zdając się na intuicję zarezerwowaliśmy 9 noclegów w Cannes. Koszt? 350 złotych za noc.

Nasz apartament znajdziecie TUTAJ

Wakacje we Francji w sezonie Cannes

Apartament – zdjęcia vs. rzeczywistość:

Zaraz po zarezerwowaniu (opłata za noclegi miała zostać pobrana dopiero tydzień przed wyjazdem) zaczęłam sprawdzać warunki nie w samym apartamencie ale w budynku i okolicy. Mina mi nieco zrzedła, gdy przeczytałam o biegających szczurach, brudzie i śpiących pod płotem pijanych bezdomnych. Opinie były dość stare więc postanowiłam dalej ufać intuicji i szukać bieżących informacji na zagranicznych stronach internetowych, a jednocześnie czekać na pierwsze opinie o naszym apartamencie. Znalazłam sporo opinii niestety skrajnych. Jedni zachwycali się bliskością plaży i świetnym basenem, a inni narzekali na hałas i wszechobecny brud. Pierwsze opinie o naszym apartamencie uspokoiły nas. Zachwalano lokalizację, czystość oraz co dziwne zachwycano się basenem i wyposażeniem apartamentowca. Dla nas najważniejsze było, żeby nasze mieszkanko było schludne i czyste.

Na miejscu okazało się, że baseny są zadbane i z bezpłatnymi leżakami w ilości wystarczającej dla wszystkich, mieszkanie jest idealne z pięknym widokiem, a do czystej plaży z prysznicami mamy jakieś 50 metrów. Trudno było mi uwierzyć w nasze szczęście. W pełni wyposażona kuchnia pozwalała nam gotować codziennie obiady, a duży taras z bezpieczną, murowaną balustradą samoistnie wyznaczył przestrzeń do zabawy dla dzieci (apartament znajduje się na 6 piętrze). Właściciel zapewnił nam pościel i ręczniki. Apartament składa się z dwóch pomieszczeń (oba z wyjściem na taras), łazienki, toalety i aneksu kuchennego z mini jadalnią. Na spędzenie 9 dni to było więcej niż oczekiwaliśmy. Wokół apartamentowca (to ogromny, 6cio piętrowy budynek z wieloma klatkami schodowymi) są bezpłatne parkingi. Pierwszego dnia mieliśmy kłopot, żeby znaleźć miejsce do parkowania (przyjechaliśmy w nocy)ale wystarczyło poszukać miejsca w ciągu dnia i za każdym razem nam się udawało. Mieliśmy z balkonu idealny widok na góry…i na nasz samochód 🙂

Wakacje we Francji w sezonie Cannes widok z okna

Lokalizacja:

Apartament znajduje się w odległości 4 km od ścisłego centrum Cannes – w dzielnicy La Bocca. Dla nas był to spory plus, gdyż zależało nam na jak najmniejsze liczbie turystów. La Bocca ma tą przewagę nad Cannes, że jest na przedmieściach dzięki czemu oprócz mniej zatłoczonej plaży byliśmy otoczeni przez mniejsze i większe sklepy, knajpki, piekarnie i kawiarnie z normalnymi cenami, co w samym Cannes nie jest wcale takie oczywiste. Do Cannes można dojechać pociągiem sprzed apartamentowca, autobusem, własnym samochodem, dojść nadmorską promenadą na piechotę albo tak jak my dojechać na hulajnodze/rowerze/rolkach.

Dzięki dogodnej lokalizacji nie staliśmy w korkach, mogliśmy iść na piechotę na zakupy do Inter Marche i jednocześnie kupować pieczywo w lokalnej, prywatnej piekarni.

Patrząc na mapę w drugą stronę, równo 4 km od La Bocca znajduje się piękne, małe miasteczko ze zjawiskowym portem, ciekawym Pałacem i sporą promenadą oraz pięknymi widokami na skaliste wybrzeże Theoule-sur-Mer.

Dojazd na Lazurowe Wybrzeże – logistyka i koszty

Z mojego doświadczenia wynika, że najtrudniejsze w planowaniu wyjazdu samochodem jest oszacowanie kosztów dojazdu. Cenę paliwa, przejazdu autostradami czy koszty winiety teoretycznie bardzo łatwo oszacować. Pomogą nam w tym strony internetowe z mapami i szacowaniem kosztów przejazdu autostradami jak np. TUTAJ.
Gorzej ze średnim spalaniem auta, która może dawać równice w kosztach rzędu kilkuset, a nawet tysiąca złotych przy tak dalekiej trasie. Nie sposób też precyzyjnie określić ilości kilometrów do przejechania. Z doświadczenia wiem, że my np. robimy średnio 30% więcej kilometrów niż zakładam początkowo. Jak więc zrobić prognozę kosztów dojazdu, żeby się nie przejechać? Możemy zacząć od wprowadzenia danych samochodu i trasy do fajnego narzędzia jakim jest VIA MICHELIN

Możemy też spróbować policzyć koszty samemu—>

  • PALIWO:

Sprawdzić ceny paliwa, wielkość baku i średnie spalanie auta w mieście. W każdym kraju ceny paliw się różnią w zależności od miejsca ale jest kilka pewników którymi warto się kierować: tankować poza autostradą, popytać znajomych ile płacili za paliwo w poszczególnych krajach (w naszym przypadku najdroższe paliwo było w Austrii, we Włoszech i Szwajcarii i tam nie tankowaliśmy ani razu), warto pamiętać, że blisko granic między krajami paliwo osiąga niebotyczne ceny i zdecydowanie najlepiej unikać tankowania tam.

W naszym przypadku najtańsze paliwo było w naszym miejscu zamieszkania (Piaseczno), w Niemczech i nieco droższe we Francji. We Włoszech ceny były dużo wyższe, tak samo w Szwajcarii.

Ceny oleju napędowego (diesel) w sierpniu:

Polska: 5 złotych

Niemcy: 5 złotych (poza autostradą i np. w Ingolstadt)

Francja: 5,75 złotych (na Lazurowym Wybrzeżu, kilka groszy taniej w głębi kraju. W górach ceny były zróżnicowane i wahały się między: 5,60-6 złotych)

Austria: 6 złotych

Włochy: 6,3 złotych

Szwajcaria: 6,8 złotych

Jak widać, przy 5 tysiącach kilometrów koszty mogą się znacznie różnić. My w drodze zatankowaliśmy do pełna w Polsce, potem przed granicą Niemiecko-Austriacką i we Francji. W drodze powrotnej również tankowaliśmy we Francji i w Niemczech, a potem już w Polsce. Przejechaliśmy prawie 5 tysięcy kilometrów przez te niespełna 3 tygodnie i na paliwo wydaliśmy łącznie: 1.700 PLN

AUTOSTRADY I WINIETY:

W większości krajów zachodniej Europy autostrady są płatne. W przypadku Szwajcarii musimy kupić roczną winietę za 40 franków (ok. 160 złotych), tak samo w Austrii (9 euro za 10 dni). We Francji za autostrady płacimy odcinkami, taka sama jest sytuacja we Włoszech. Zdecydowanie najdroższe są przejazdy przez Włochy. Ceny autostrad we Włoszech w zależności od odcinka który chcemy pokonać sprawdzimy TUTAJ

My za przejazdy autostradami w sumie zapłaciliśmy 60 euro. 20 euro wydaliśmy na przejazdy autostradami na Lazurowym Wybrzeżu i w góry, reszta dróg była bezpłatna. W przypadku Włoch autostrady są wszędzie i jeżdżenie nimi oszczędza mnóstwo czasu. Najwięcej zapłaciliśmy za odcinek od granicy francuskiej do Turynu i z Como do Mediolanu. Wzdłuż włoskiego wybrzeża również ciągnie się autostrada ale my woleliśmy jechać wzdłuż morza i oglądać małe miasteczka i piękne zatoki więc ni wydaliśmy tam ani centa.

  • SPALANIE:

To było najtrudniej oszacować. Samochód, którym jechaliśmy na wakacje jest ponadprzeciętnie duży. Planowaliśmy zabrać też bardzo dużo rzeczy więc i obciążenie miało być spore. Nasz plan wyjazdu zakładał sporo jazdy po górach i nie mniej po autostradach w Niemczech, które dają szansę na szybką i tym samym niezbyt ekonomiczną jazdę. Sprawdziliśmy ile maksymalnie może spalić nasze autko i założyliśmy, że będzie to 10 L/100km. Po powrocie okazało się, że samochód jest bardzo ekonomiczny i średnia z całej podróży to 7L/100 km. Warto wziąć pod uwagę maksymalne spalanie, żeby ewentualne zaskoczenie było pozytywne.

  • PARKOWANIE:

W niektórych hotelach musieliśmy płacić za parkingi. Zdarzyło nam się to w Ingolstadt i w Mediolanie. Ponadto we Włoszech zmuszeni byliśmy do uiszczania opłaty klimatycznej, która była całkiem wysoka (ok. 5 euro za dobę, za 4 osoby). Na szczęście zarówno w Cannes jak i w pozostałych miejscach we Francji parking był bezpłatny.

Wakacje we Francji w sezonie Cannes piekarnia

Wakacje we Francji w sezonie, a ceny w sklepach

Od lat wiele mówi się o horrendalnych wręcz cenach we Francji i Szwajcarii. Boimy się Francji głównie ze względu na koszty utrzymania na miejscu i ceny w restauracjach. W czerwcu mając okazję odwiedzić Paryż uznaliśmy, że Francja może nie jest piekielnie droga ale nie jest też tania. Zdecydowaliśmy, że zabierzemy ze sobą maksymalnie dużo jedzenia i tylko szczątkowe zakupy będziemy robić na miejscu. Jakież było nasze zdziwienie gdy okazało się, że ceny w sklepach w zasadzie nie różnią się od tych w Polsce jeśli porównujemy produkty podobnej jakości. Niektóre artykuły spożywcze np. Coca-Cola były znacznie droższe (1,5 euro za 1L, 2 euro za 2L) niż w Polsce ale cała reszta kosztowała podobnie. Kluczem do niedrogiego zaopatrzenia jest bliskość supermarketu. My w promieniu kilometra mieliśmy 3 wielkie sklepy (Inter Marche, francuską wersję Tesco i Carrefour oraz świetny sklep z mrożonkami, w którym kupowaliśmy lody).

Z Polski wzięliśmy sporo napojów, 2 baniaki 5L z wodą (zupełnie zbędne, gdyż woda we Francji jest tańsza niż u nas) oraz zaopatrzenie obiadowe i śniadaniowe na cały pobyt.

Za zakupy zrobione w Polsce zapłaciłam ok. 1 tys. złotych. Sporo jedzenia przywieźliśmy z powrotem (ile razy można jeść makaron z sosem, pesto i kabanosy). Na miejscu codziennie kupowaliśmy świeże pieczywo, lody, pleśniowe sery i warzywa/owoce oraz wodę do picia i soki.

Ceny w supermarkecie i mniejszych sklepach:

  • zgrzewka przyzwoitej wody niegazowanej (6×1,5l) – 9 złotych, najtańsza 6 złotych
  • pudełko lodów (1l) ok. 3-4 euro, lody na sztuki (0,5-1,5 euro)
  • sery pleśniowe (6-12 złotych za duży kawałek)
  • soki owocowe nie z koncentratu 10-12 złotych za 1L
  • wino różowe, lokalne 15-40 złotych (to za 15 złotych dla mnie było zupełnie wystarczające)
  • arbuz 4 zł za 1kg
  • pomidory 8 złotych za kg (zdecydowanie niesmaczne), ogórki 6,5 zł za 1kg
  • morele, nektarynki, brzoskwinie (smaczne i soczyste) ok. 10 złotych za 1kg
  • mięso w lokalnym sklepie mięsnym: kurczak kukurydziany (30 złotych za 1kg, mięso na rosół ok. 20 zł za porcję; pyszne przyprawiane kiełbaski surowe ok. 30 złotych za 1kg)

Pieczywo w piekarni:

  • bagietka (6 rodzajów): mała 4,3 zł; duża 6,5 zł.
  • słodkie bułki, croissanty, brioche, palmiery: 2-5 złotych w zależności od wielkości
  • chleb pyszny, chrupiący, przypominający bułkę wrocławską: 5-7,5 zł
  • ciastka z cukierni: 10-15 złotych za sztukę (pyszne)

Jedzenie gotowe, pizza, kurczaki z rożna:

  • duża pizza w Pizzerii sieciowej (np. Mister Pizza) 18-22 euro (pizza wielka, najadała się nasza 4)
  • średnia pizza w knajpce (1 na 2 osoby: ok. 10-12 euro)
  • kurczak z rożna (5-10 euro w zależności od miejsca)
  • kawa w kawiarni: 1,5-4 euro (w zależności od wielkości. Zwykła kawa z mlekiem kosztowała od 2-3 euro)
  • danie dnia w dobrej restauracji: 13-16 euro za sporą porcję (mule, krewetki, ryba)

Wakacje we Francji w sezonie Cannes piknik

PODSUMOWANIE CAŁKOWITYCH KOSZTÓW (17 noclegów):

  • 9 noclegów w Cannes: 3150 złotych
  • 3 noclegi w Puy Saint Vincent (Francja, wioska narciarska w górach): 540 złotych
  • 3 noclegi w Niemczech (Ingolstadt i Stuttgart): 900 złotych
  • 2 noclegi we Włoszech: 600 złotych
  • paliwo (4750 km): 1700 złotych
  • winiety: 190 złotych
  • autostrady: 260 złotych
  • jedzenie przywiezione z Polski: 1000 złotych
  • wydatki w trakcie wyjazdu: 2500 złotych

W SUMIE DAJE TO KWOTĘ: 10.840 ZŁOTYCH!

Można oceniać czy to dużo czy mało. Moim zdaniem za wakacje we Francji w szczycie sezonu, dla 4osobowej rodziny (z całkiem już dużymi dziećmi dla których nie wystarczy zamówić dostawki do pokoju tylko trzeba inwestować w pokój rodzinny, jedzących porcje dorosłego) trwające ponad 2 tygodnie i z ciekawym i bogatym planem zwiedzania, o którym już niebawem na blogu to całkiem niewiele.

Jak obniżyć jeszcze powyższe koszty?

Można pobawić się w oszczędzanie i wakacje we Francji zorganizować jeszcze taniej. Możemy pominąć wspaniałą ale drogą i z dość kosztowną winietą Szwajcarię, można też zaopatrywać się w produkty promocyjne w sklepach na miejscu. Możecie również zdecydowanie skrócić trasę jadąc przez Niemcy, Austrię i Włochy – nam zależało na objazdówce i zwiedzaniu (nadrobiliśmy prawie 700 km) ale to podwyższa koszty. Przy odrobinie uporu możemy całkowicie zrezygnować z jeżdżenia autostradami no i odpuścić jedzenie na mieście. Jeśli zaczniecie planować swoje wakacje nieco wcześniej niż my, może się okazać, że znajdziecie tańszy nocleg o podobnym standardzie – nasz był rezerwowany na ostatnią chwilę. Wydaje mi się, że przy odrobinie zaangażowania i planowania całkowite koszty wakacji we Francji w sezonie można obniżyć do kwoty niższej niż 10.000 złotych nie odbierając sobie przy tym wcale komfortu korzystania z basenu i bliskości plaży.

Wakacje we Francji w sezonie Cannes deser kawa

 

 

Jedna myśl na temat “Wakacje we Francji w sezonie – ile to kosztuje

Dodaj komentarz