zaoszczędzić na wakacje-analiza

Jak zaoszczędzić na wakacje – 12 porad

Koszty spędzenia rodzinnego urlopu często przewyższają nasze możliwości finansowe. Gdy wracamy z wakacji dopada nas smutna rzeczywistość: spłata zobowiązań. Ten post piszę dla tych, którzy są w takiej sytuacji.  Chcę wam pokazać jak zaoszczędzić na wakacje w prosty sposób.
Czy zaraz po powrocie z urlopu macie ochotę kupić kolejne bilety? Gdy już prawie wpisujecie numer karty słyszycie głos partnera: a czy mamy na to pieniądze? dopiero wróciliśmy. Ten post jest również dla was.

Jeśli czujecie, że tracicie kontrolę nad wydatkami i ciągle jesteście pod kreską poniższe 12 punktów i trochę konsekwencji pozwoli wam zaoszczędzić na wakacje sporo pieniędzy bez względu na wyjściowy budżet.

mapy-jak-oszczędzić-na-wakacje
zdjęcie: pixabay.com

PLANOWANIE BUDŻETU – CZY TO MA SENS?

Brzmi nudno. Zapewne nie raz słyszałeś, że trzeba dobrze planować budżet, wydawać mniej, oszczędzać itp. Jak to zrobić? Ja 3 lata temu odkryłam niezwykły blog na którym autor bezpłatnie udostępnia świetne narzędzie – szablon budżetu w którym konsekwentnie zapisywałam swoje wydatki. Możecie go pobrać bezpłatnie TUTAJ.
Szablon podzielony jest na sporo kategorii które możemy dowolnie modyfikować. Jest czytelny i łatwy w obsłudze.
Co nam daje zapisywanie wydatków?

  • w pierwszych miesiącach zobaczymy w jakim obszarze wydajemy najwięcej. Planując wydatki dostrzeżemy też które obszary są niedoinwestowane, a w których wydajemy mniej niż zakładaliśmy. W moim przypadku problemem były niespodziewane wydatki i ogromne wydatki związane z jedzeniem (rodzina 2+2 i pies 🙂 )
  • kolejne miesiące pomogą nam w kontrolowaniu wydatków zgodnie z szablonem. Przykład? jest 24 lipca, do końca miesiąca w obszarze „jedzenie” zostało nam do wydania 100 złotych. W moim domu to byłoby zdecydowanie za mało. Warto wtedy przyjrzeć się krok po kroku minionym tygodniom i zobaczyć w którym miejscu wydaliśmy za dużo, czemu budżet nam się skurczył.
  • po niespełna roku udało mi się przewidzieć ile w którym miesiącu będę w stanie zaoszczędzić, a który miesiąc na pewno będzie na minusie. Przyznajcie że to ogromny komfort.
  • planowanie budżetu ma tą zaletę, że wzmacnia samokontrolę. Gdy widzę, że pomimo zaplanowanej stałej kwoty na „jedzenie na mieście” w połowie miesiąca jestem prawie bez budżetu to albo sobie odmawiam albo uszczuplam budżet na inne przyjemności.
  • efekt: u mnie to pełna świadomość miesięcznych wydatków. Pamiętam ile kaw wypiłam na mieście, co mogę kupić, a czego nie w danym miesiącu. Od kilku miesięcy nie muszę już prowadzić zestawienia żeby wiedzieć jaki jest i będzie stan moich finansów.
  1. ANALIZA WYDATKÓW

    Nieocenione w planowaniu budżetu jest unaocznienie sobie stanu naszych finansów i stopnia naszej rozrzutności. Nawet przy bardzo szczupłych budżetach są wydatki zbędne, źle zaplanowane; są pieniądze wydane bez potrzeby albo nie wtedy kiedy jest taka potrzeba. Również te nieograniczone budżety w których się bez problemu mieścimy można zmniejszyć i korzystać z oszczędności – trzeba tylko postawić sobie cel. U mnie to zawsze: zaoszczędzić na wakacje.

  2. WNIOSKI

    Na początku bardzo niechętnie wpisywałam swoje wydatki, a wręcz oszukiwałam swoje zestawienie. Długo mi zajęło zrozumienie, że oszukuję sama siebie i że skoro przesadziłam z wydatkami, to warto wziąć za to odpowiedzialność np. w następnym miesiącu. Analiza wydatków i naszego wypełnianego sumiennie szablonu pokaże nam gdzie najbardziej nieumiejętnie wydajemy pieniądze i z której puli będzie nam finalnie najłatwiej oszczędzić na wakacje lub na hobby czy inne przyjemności.

  3. OSZCZĘDZANIE MAŁYMI KROKAMI

    Na początek spróbujmy wrzucić w naszym excelu rubrykę oszczędności i wpisać tam oszczędzenie 10% wydawanej kwoty. Bez względu na to co to za kwota warto to zrobić. Gdy zadziałamy sami na siebie psychologicznie i będziemy musieli z tej kwoty tydzień po tygodniu odejmować kolejne procenty na pewno nas zaboli. Jak nasze oszczędności uszczupli niespodziewany wydatek, nieuwzględniony w budżecie pamiętajmy żeby zrobić zapas w przyszłym miesiącu. Długo mi zajęło oszczędzenie 10% wydatków ale często nawet mniejsza kwota da nam po roku spory zapas gotówki. Teraz w miesiącach stabilnych potrafię zaoszczędzić znacznie więcej więc jest o co walczyć i gwarantuję, że oszczędzanie wejdzie nam w nawyk.

  4. TWARZĄ W TWARZ Z WYDATKAMI:

    Co najbardziej mnie zabolało w spisywaniu budżetu? Kwoty i szybkość ich topnienia. Na początku wydawało mi się nierealnie, żeby wydawać aż tak dużo. Z dumą wpisywałam wszystkie wydatki i nagle okazywało się, że w połowie miesiąca ja jestem już blisko dna portfela, a przecież nic nie kupiłam. Zwalałam winę na ceny w sklepach, na nagłe zobowiązania, na świetne promocje i wyjątkowe okazje, wreszcie na przesadny apetyt rodziny. Miałam miesiące złości i wściekłości ale głównie na siebie, że nie umiem wydawać mniej. Przyszedł wreszcie ten moment kiedy dokładnie wiedziałam gdzie przeginam i co powinnam naprawić. Jak już stanęłam twarzą w twarz z problemem było z górki.

  5. ROZSĄDEK

    Pamiętajmy, żeby narzucić sobie reżim ale nie przesadzić. Nie ma nic gorszego niż zmusić rodzinę do jedzenia chleba z cukrem żeby zrealizować założenia i zaoszczędzić na wakacje więcej. Planowanie i oszczędzanie ma nas cieszyć, ma nas wzmacniać, ma ostatecznie dać nam gratyfikację w postaci zaoszczędzonych pieniędzy. Na początku ma nas trochę frustrować ale i zachęcać do działania. Jeśli zrobimy nierealne założenia nic z tego nie wyjdzie.

skarbonka-jak-oszczędzić-na-wakacje
zdjęcie: pixabay.com

Gdy nauczymy się kontrolować nasze wydatki może się okazać, że nasze oszczędności nie będę dla nas wystarczające. Jeśli chcemy zaoszczędzić na wakacje większą sumę niż ta z budżetu, warto pójść o krok dalej:

  1. Sprzedaż rzeczy zbędnych:

    W naszych szafach, szafkach i szafeczkach jest cała masa zbędnych rzeczy, które innym może i są potrzebne ale nam wcale. Za mała kurtka, 7 czarnych torebek, nietrafione prezenty czy nieprzemyślane zakupy. To wszystko warto sprzedać. Najłatwiej i najszybciej sprzedamy wszystko na portalu aukcyjnym. Jednym z najbardziej znanych jest ALLEGRO ale ceny prowizji odstraszają. Warto zajrzeć na OLX czy GUMTREE które są darmowe i znajdziemy na nich sporo chętnych na zakupy. Pamiętajmy, żeby cena była w miarę okazyjna. Tylko wtedy poczujemy zastrzyk gotówki ze sprzedaży kilku rzeczy jeśli sprzedamy je w ciągu jednego miesiąca. Sprzedawanie jednej rzeczy rocznie nie przyniesie nam spektakularnych dochodów, a ponadto nie wzmocni  nas w postanowieniu pozbywania się zbędnych rzeczy.

  2. Magiczna skarbonka:

    Mam taką magiczną skarbonkę przy drzwiach wejściowych do domu. Do tej skarbonki wrzucam wszystkie drobne powyżej złotówki które akurat mam w portfelu. Możemy brzmi to trochę absurdalnie ale gwarantuję, że powiedzenie grosz do grosza nie jest oderwane od rzeczywistości. Jeśli zdarza nam się bywać na zakupach i płacić gotówką na pewno sporo odłożymy w ten sposób, a nie poczujemy ubytku w portfelu. W końcu to tylko kilka złotych.

  3. Skarbonka prezentowa:

    W moim domu istnieje zasada, że urodzinowe i imieninowe prezenty mają formę datku co łaska. Dzięki temu w ciągu roku możemy odłożyć coś ekstra. A co jeśli akurat potrzebujemy nowych butów, spodni, są wyprzedaże albo jest idealna okazja. Usiądźmy wtedy  spokojnie i przeanalizujmy, czy wydatek ten jest konieczny, czy wystarczająco nas ucieszy, czy chcemy go ponieść. Jeśli tak to kupujmy. W oszczędzaniu chodzi o to, żeby umiejętnie racjonować przyjemności a nie żeby z nich zrezygnować.

  4. Skarbonki dzieci.

    Oczywiście można pomyśleć, że to jakaś pomyłka. Kazać dzieciom oszczędzić na wakacje?? Oczywiście! Tyle że nie kazać, a zachęcić. Pokażmy dzieciom, że my oszczędzamy, że odmawiając sobie drobnej przyjemności w przyszłości dostaniemy coś znacznie fajniejszego. Moje dzieciaki uwielbiają oszczędzać. Świadomość wartości pieniądza u naszego małego dziecka, zaprocentuje w przyszłości. Gdy moje dzieci zaczynały oszczędzać zazwyczaj chciały po uzbieraniu pewnej kwoty wydać ją na zabawki. Teraz celem są rzeczy lub atrakcje znacznie odsunięte w czasie. Moja córka aktualnie oszczędza na przyszłoroczne wakacje. Oczywiście nie zamierzamy za jej pieniądze kupować biletów lotniczych ale jeśli będzie miała wybór czy mieszkać w pensjonacie czy dorzucić coś od siebie i nocować w hotelu z Aquaparkiem tym chętniej będzie na to zbierała. Dzieci lubią wyzwania bardziej niż sądzimy. Jest tylko jedna zasada: otwierana skarbonka 🙂 Moje dzieciaki lubią raz na jakiś czas policzyć swoje oszczędności.

  5. 500+ i zwrot podatku.

    Jeśli jesteśmy beneficjentami któregoś z powyższych warto część z tych wpływów przetransferować na konto: wakacje. Jeśli nasz plan zakłada wydawanie 500+ tylko na dzieci, to nic nie stoi na przeszkodzie. Zaplanujmy, że jakaś część tej kwoty zostanie wydana na wyjeździe na jazdę konną, dodatkową wycieczkę, pamiątki itp. Nie musi to być wcale znaczna część. Trudno uwierzyć ale nawet 20 czy 30 złotych miesięcznie jest  stanie w połączeniu z innymi zaoszczędzonymi pieniędzmi stworzyć znaczny stosik.

  6. Ekstra dochody.

    Wielu z nas raz na jakiś czas udaje się zdobyć dodatkową gotówkę. Nie mówię tutaj o powyższych, spodziewanych wcześniej wpływach. Bądźmy kreatywni, wymyślmy coś. Jedni potrafią szyć, drudzy wezmę nadgodziny, a jeszcze ktoś inny upiecze ciasto i sprzeda je w kooperatywie. Warto zainwestować czas i energię w realizację dalekosiężnego celu. W okolicy jest kiermasz lub wyprzedaż garażowa? Weźmy nasze rzeczy na sprzedaż i zabierzmy dzieci. Niech one również uczą się, że zarabianie nie jest takie proste.

Efekty uboczne:

Zaobserwowałam sporo efektów ubocznych tego mojego kompleksowego oszczędzania:

  • Wiele rzeczy wolę zrobić sama niż kupić gotowe. Dotyczy to zarówno żywności jak i przedmiotów użytku domowego.
  • rozsądnie korzystam z promocji i planuję wcześniej zakupy codzienne i te na wyprzedażach. Staram się nie wychodzić poza zrobioną wcześniej listę.
  • Kupuję artykuły wysokiej jakości według zasady: nie stać mnie na kiepską jakość.
  • Mój dom jest znacznie bardziej uporządkowany. Nadmiar rzeczy sprzedaję, a w sklepach nie kupuję tych które już mam mimo iż uwielbiam kubeczki, ręczniki, papiery do pakowania prezentów i ładnie pachnące płyny do kąpieli. Zużyję jeden, kupuję drugi.
  • Nie kupuję w przypadkowych sklepach, a jeśli już muszę bo czegoś mi brakuje to ograniczam się do niezbędnego minimum. Mam swoje ulubione sklepy do których idę z listą i staram się nie chodzić codziennie. na zakupy chodzę najedzona;)
  • Znacznie większą przyjemność czerpię z kupowanej po namyśle rzeczy – to chyba jasne 🙂
  • ćwiczę silną wolę za każdym razem kiedy przejeżdżam obok ulubionej kawiarni, bo kocham kawę ponad wszystko. Gdy jestem w domu i mogę wrzucić przysłowiową dychę do skarbonki to domowa kawa smakuje mi znacznie bardziej. Na kawę wolę pójść z przyjaciółką.

A co gdy wzięliśmy się za oszczędzanie ale wakacje naszych marzeń przekraczają nasz realny budżet? Nic prostszego!
O sposobach na obniżenie kosztów wymarzonych wakacji przeczytacie w następnym poście.

 

10 myśli na temat “Jak zaoszczędzić na wakacje – 12 porad

  1. Do wszystkiego należny podchodzić rozsądnie. Jeśli nie stać cię na to by wyłożyć kasę jednorazowo na wyjazd to musisz zaoszczędzić. A jak cie w ogolę nie stać, to lepiej zostać w domu niż wziąć kredyt, którego się nie spłaci.

Dodaj komentarz