Magiczne Miasta Colmar i widok na most

Miluza, Colmar i Bazylea – magiczne miasta

Colmar i Miluza we Francji oraz Bazylea w Szwajcarii to 3 magiczne miasta, którym poświęcę dzisiejszy post. Łatwo dostępne za sprawą tanich linii, zlokalizowane blisko siebie i niezwykłe każde na swój wyjątkowy sposób.
Warte odwiedzenia o każdej porze roku – nawet deszcze nie odebrały im uroku.

Powiedzieć o naszej podróży do Bazylei, że nie była spontaniczna to jak nie powiedzieć nic. Bilety kupiłam totalnie bez namysłu już w marcu korzystając z niespodziewanej promocji Easyjet na….październik. Biedniejsza o całe 200 złotych i bogatsza o bilety dla 4 osób zaczęłam planować. Wynalezienie noclegów w dobrej cenie dla 4 osób w tych magicznych miastach łatwe nie było ale miesiąc po miesiącu pracowicie przeszukiwałam internet. Opłaciło się i ostatecznie spędziliśmy wspaniałe, skąpane w deszczu 4 dni pełne pysznego jedzenia, wąskich uliczek, klimatycznych kawiarenek i całej masy wspaniałych widoków.

Lotnisko Bazylea/Freiburg/Miluza

Wiem, że wiele osób lotnisko położone na granicy Francji, Szwajcarii i Niemiec nieco stresuje ale spieszę was uspokoić. Nie ma tam nic zaskakującego, wyjścia z lotniska są świetnie oznaczone zarówno na francuską jak i szwajcarską stronę, a samo lotnisko jest niewielkie i nie da się na nim zgubić. Jeśli podróżujecie bez bagażu rejestrowanego to wystarczy wam 15 minut od momentu wylądowania do znalezienia się na przystanku autobusowym.

Naszą trasę zaplanowaliśmy tak, żeby 3 noce spędzić w Miluzie i stamtąd ruszyć na wycieczkę do Colmar, a zakończyć podróż w Bazylei i właśnie z niej ruszyć na lotnisko. Plan okazał się idealny. Lotnisko jest świetnie skomunikowane z centrum Miluzy, a sama Miluza jest na tyle niewielka, że bez problemu dotrzemy w niej wszędzie na piechotę.

Z lotniska do miasta dotrzemy FLIXBUSEM, który kursuje dopasowując się do większości przylotów. Zdarzają się jednak wyjątki, szczególnie teraz, poza sezonem więc warto sprawdzić autobusy przed zakupem biletów. Do centrum miasta dojedziemy w 45-50 minut.

Komunikacja między miastami

Miluza jest miastem kompaktowym i może świadczyć o tym chociażby to, że zarówno na dworzec, do ścisłego centrum ale i do przedmieść spokojnie dotrzemy na piechotę. Jeśli jednak nie czujemy się na siłach to w każdej części miasta kursują autobusy i tramwaje mające co kawałek przystanki.

Z Miluzy do Colmar najszybciej i w naszym przypadku najtaniej dotrzemy pociągiem. Droga zajęła nam około 30 minut. Z dworca w Colmar musimy jeszcze liczyć się z około 1,5 kilometrowym spacerem do ścisłego centrum.

Do Bazylei z Miluzy dotarliśmy FLIXBUSEM. Tutaj również droga nie zajęła nam więcej niż godzinę.

Dla ułatwienia wszystkie autobusy i pociągi odjeżdżają z dworca głównego i nie sposób się zgubić.

Z Bazylei na lotnisko dojechaliśmy zwykłym autobusem wyruszającym sprzed dworca, za który nie płaciliśmy dzięki karcie na darmowe przejazdy z hotelu.

Magiczne miasta: Miluza

Miluza mnie oczarowała. Tak jak niegdyś byłam zakochana w szwajcarskim Bernie tak teraz urzekła mnie właśnie ta alzacka perła. W internecie można znaleźć mnóstwo opinii, że Miluza to miasto nudne i bez wyrazu, że brak mu charakteru i że nie ma w nim nic do zwiedzania. Dla mnie 2 dni spędzone w tym mieści były bardzo inspirujące. Faktycznie udało mi się poznać je dość dokładnie ale zakamarki, niezwykłe murale, piękne kamienice i wspaniałe knajpki i kawiarnie tworzą spójną całość i ostatnie co mogę powiedzieć, to to, że Miluza nie ma charakteru.

Magiczne Miasta miluza kamienice

Magiczne Miasta Miluza wieloryb

Magiczne Miasta murale Miluza

Magiczne Miasta Miluza ratusz

Magiczne Miasta miluza desszcz

Warto znaleźć nocleg blisko centrum i gorąco polecam nasz  apartament, który znajdziecie TUTAJ ZE ZNIŻKĄ.      Przesympatyczny właściciel był pomocny i mieliśmy okazję spędzić świetnie czas w jego przestronnym i dobrze ogrzewanym mieszkaniu. Niestety nasza wycieczka upływała w deszczu więc niestety nie mieliśmy szansy w pełni docenić piękna okolicy.

Dobre adresy w Miluzie:

Wspominany wyżej nocleg był strzałem w 10tkę. Mamy też kilka ustrzelonych adresów ze świetnym jedzeniem. Poniżej kilka naszych hitów:

1. Najlepszą pizzę zjedliśmy w Bacio i chociaż spodziewaliśmy się wysokich cen to okazały się być podobne do cen w dobrych pizzeriach w Warszawie, a smakowo wygrywały z nie jedną.

Magiczne Miasta bacio pizzeria miluza

2. Koniecznie zajrzyjcie też do pięknej kawiarni Pur Etc w centrum Miluzy. Polecam szczególnie śniadanie all you can eat w ramach którego możecie spróbować lokalnych przysmaków na słono i słodko. Jeśli wolicie wypić kawę i pograć z dzieciakami w gry to to miejsce idealne dla was. W kawiarni jest sporo przestrzeni i są 2 kąciki dla dzieci!

Magiczne Miasta pur etc kawiarnia miluza

3. Polecę też fastfood Le Bosphore, za który zapewne spadną na mnie gromy ale powiem szczerze, że zjedzenie gyrosa czy kebabu w picie w Miluzie i Bazylei to po prostu konieczność i chociaż jestem wegetarianką to wzrok uciekał mi w stronę pięknie pachnącej kanapki.

4. Jeśli chcecie spróbować lokalnej, tradycyjnej kuchni to wybierzcie się na naleśniki do La Creperie Crampous Mad.  Cenowo może nie jest to najtańsza opcja ale miejsce ma urok, klasę i klimat, a jedzenie jest pyszne.

Magiczne Miasta creperie naleśnikarnia Miluza

Ceny w Miluzie są porównywalne do tych w Warszawie. W restauracji najdroższe w porównaniu do cen u nas były napoje ale jedzenie i przekąski kosztowały prawie tyle samo. To samo tyczy się cen w kawiarniach.

Magiczne Miasta: Colmar

Colmar spodobał mi się dawno temu ale jego położenie nie pozwoliło mi nigdy wcześniej go odwiedzić. Zlokalizowany jest w miejscu zupełnie „nie po drodze”. Gdy wrzucimy nazwę tego małego miasteczka w google wyskoczy nam mnóstwo malowniczych zdjęć przywodzących na myśl Wenecję. Na żywo jest równie zachwycająco jak w Wenecji z tą różnicą, że Colmar jest małym miasteczkiem i nie trzeba być szczególnie wytrzymałym, żeby dotrzeć do każdego jego zakątka pieszo. Moim zdaniem wystarczą 3-4 godziny żeby obejść miasto, wypić kawę w jednej z wielu małych kawiarenek, zjeść coś lokalnego na targu i kupić wspaniałe pieczywo w jednej z licznych piekarni.

My znów postawiliśmy na klasyk czyli naleśniki, do tego wszelkie możliwe smaki bajgli, marcepan i croissanty oraz wypiekaną w tradycyjny sposób pizzę z której Colmar słynie. Na każdym kroku są piekarnie, sklepiki spożywcze i te z pamiątkami, knajpki i kawiarnie oraz restauracje.
Ceny? Zbliżone do tych w kurortach takich jak Zakopane czy Jurata. Za popularność się płaci.

Magiczne Miasta Colmar od kuchni

W Colmar deszcz dość czesto wracał ale było w miarę ciepło. Niestety nie dane nam było zjeść w jednej z najbardziej popularnych knajpek w Colmar z widokiem na kanał i okalające go kamienice – na tytułowym zdjęciu knajpka znajduje się po prawej stronie. Samo miasto jednak, mimo kiepskiej pogody zachwycało. Czuliśmy się jakbyśmy wpadli na chwilę do którejś z bajek z dzieciństwa.

Magiczne Miasta uliczki Colmar

Magiczne Miasta uliczki Colmar łodzie

Magiczne Miasta kanały Colmar

Pociągi do Miluzy jeżdżą często, a podróż trwa krótko. Nie zmienia to faktu, że podróż w tą i z powrotem jest sporym wydatkiem. Za naszą 4kę zapłaciliśmy 30 euro, przy czym dzieci miały spore zniżki.

Magiczne miasta: Bazylea

Na koniec zostawiliśmy sobie Bazyleę. Ostatni raz w Bazylei byłam o zgrozo w latach 90tych. Od tego czasu bardzo wiele się tutaj zmieniło. Nadal jednak mimo odwiedzenia wielu pięknych miast, starówka przywołała mi na myśl małe miasteczka na hiszpańskich wyspach i skradanie się pośród zaułków będę wspominała z ogromną przyjemnością. W mieście pada niezwykle często i pamiętam je z poprzednich wizyt jako mgliste i wilgotne. Takie same odczucia towarzyszyły mi podczas tegorocznej wycieczki. Chociaż moi współtowarzysze podróży mieli dość przemoczonych ubrań to ja byłam zachwycona. Moim zdaniem Bazylea jest najpiękniejsza właśnie taka: wilgotna, pochmurna, mglista i złowieszcza, z wręcz nierzeczywistym kolorem rzeki i połyskującymi od deszczu kocimi łbami. Turystów było jak na lekarstwo co wzmocniło  magiczny klimat.

Magiczne Miasta bazylea magiczne miejsca

magiczne miasta drzwi bazylea

W Bazylei wybraliśmy się na polecany kebab i pizzę, a w nagrodę za dzielne skakanie przez kałuże zjedliśmy wielką porcję pieczonych kasztanów i przywieźliśmy do domu spory wybór przepysznych serów i czekolad oraz lokalny chleb.

Bazylea jak i cała Szwajcaria oczywiście jest droga. Wybierając się w 4 osoby do restauracji musicie liczyć się z tym, że wydacie bardzo dużo. Zwykłe danie w niespecjalnie luksusowej restauracji kosztowało około 20 franków (ponad 80 złotych). Za obiad złożony z 2 kebabów i dużej pizzy zapłaciliśmy 135 złotych więc nie miało. My zdecydowaliśmy się odwiedzić Bazyleę bez skupiania się na doznaniach kulinarnych ale jeśli chcecie spędzić romantyczny wieczór przy drinku w dobrej meksykańskiej knajpce z zestawem przekąsek to musicie się liczyć z wydatkiem rzędu 100 franków.

Magiczne Miasta bazylea spacer wzdłuż rzeki

Dzisiaj gdy kolejny raz przyrządzam kasztany w domu wspominam tą niezwykłą wycieczkę po 3 magicznych miastach Alzacji: Miluzie, Colmar i Bazylei i myślę sobie, że to prawdziwe perły w dość nieoczywistej lokalizacji bardzo warte odwiedzenia.

Podsumowanie kosztów – październik 2019:

  • przelot Warszawa-Bazylea-Warszawa kosztował 50 złotych od osoby
  • nocleg w Miluzie 160 złotych za dobę za 4osobowe mieszkanie w centrum
  • nocleg w centrum Bazylei z pysznym śniadaniem 350 złotych (pokój 2osobowy z dostawką i darmowymi przejazdami po mieście i z i na lotnisko)
  • Przejazd lotnisko-Miluza 50 złotych
  • Przejazd Miluza-Colmar-Miluza 130 złotych
  • Przejazd Miluza-Bazylea 65 złotych
  • ubezpieczenie podróżne 30 złotych – swoje wycenicie TUTAJ

Więcej o ubezpieczeniu w podróży przeczytacie TUTAJ

Linki zaprowadzą was do wpisów jak znaleźć TANIE BILETY i najlepsze CENY NOCLEGÓW na całym świecie.

 

Dodaj komentarz