OFERTA – Tajlandia w listopadzie 2017

Co wy na to, żeby wybrać się do Tajlandii? Na początku sezonu, kiedy jeszcze nie ma tłumów ale pogoda jest już idealna?
My co jakiś czas mierzymy się z tym pomysłem i za każdym razem coś staje nam na przeszkodzie. Wczesne planowanie urlopu nie należy niestety, do naszych mocnych stron. Warto jednak pamiętać, że promocje cenowe na bilety lotnicze w odległe rejony świata rządzą się innymi prawami niż te w Europie. Jeśli chcemy obniżyć koszty wyjazdu, bilety musimy kupić wcześniej – mamy gwarancję, że będzie tanio:)

To co, zaczynamy?

Moja propozycja obejmuje wyjazd dla dwóch osób. Dzieci w wieku, powyżej 2 lat płacą 95% ceny biletu więc traktujemy ich bilet, jak bilet dorosłego. W przypadku hotelu i dostawiania dodatkowych łóżek, sprawa wygląda nieco inaczej. O dodatkowe łóżko w Tajlandii trudno ale cena pokoi rodzinnych jest relatywnie niska, a pokój jest sporo większy. Warto też pytać bezpośrednio w hotelu, o ofertę specjalnie dla nas. Tajlandczycy ponad wszystko kochają dzieci i przejawia się to również w braku opłat za dzieci w wielu hotelach, do 12 roku życia, jeśli dzieci śpią z nami. Łóżka w hotelach są bardzo szerokie, warto więc przemyśleć i taki scenariusz.

Przelot:

Najtaniej dolecimy liniami Ukraine International Airlines, z wygodną przesiadką w Kijowie. W ramach ceny będziemy mogli zabrać bagaż rejestrowany, o wadze do 23 kg i bagaż podręczny do 7 kg. W ramach biletu możemy również wziąć wózek i dodatkowy bagaż z jedzeniem i piciem.

 

Nasz termin to 13-27 listopada 2017 r.
Za bilet w dwie strony zapłacimy około 1440 złotych od osoby.

Podróż rozpoczynamy w Warszawie. Przesiadka w Kijowie potrwa 11 godzin (jeśli mamy ochotę na zwiedzanie) lub 5,5 godziny (możemy zdecydować przy zakupie biletu). Lotnisko w Kijowie jest jednym z moich ulubionych. Jest nieduże, ma wygodne ławki, nie jest zatłoczone, ceny w barach i restauracjach nie zwalają z nóg:) Jest sporo placów zabaw i w większości miejsc są wygodne dywany i wykładziny, jeśli zaplanujemy małą drzemkę.

Przy opcji z 5,5 godzinną przesiadką, w Bangkoku wylądujemy o 9:30 rano, 14 listopada.
Przelot z Kijowa do Bankgoku trwa 9:40, na pokładzie dostaniemy ciepły i zimny posiłek i napoje.
Jeśli nie mamy doświadczenia z krajami tropikalnymi, warto podróż rozpocząć od kilku dni aklimatyzacji w Bangkoku. Ja proponuję wam 2 noclegi w tym pięknym, kolorowym mieście. Zregenerujecie się po długim locie, przyzwyczaicie do sporej wilgotności, a przy okazji uda wam się zobaczyć niezwykłe zabytki: Wat Pho i leżącego Buddę, niesamowity Royal Palace Complex, Świątynię Wat Arun czy też China Town i Little India.

Jaki wybrać hotel? Po konsultacji z doświadczonymi Bangkoko-maniakami polecam wam hotel w okolicach rzeki. Jest ona jedynym niezakorkowanym i szybkim środkiem masowego transportu w podobno najbardziej zakorkowanym mieście świata.
Mój wybór to: Ibis Bangkok – rezerwuj TUTAJ
Za 2 noclegi zapłacimy: 417 złotych (w cenie mamy już 1 dziecko do 12 r.ż.)
Ten *** bardzo wysoko oceniany hotel oferuje nam w cenie wifi i odkryty basen i transfer do najbliższej stacji Sky Train. Za dodatkowe 28 złotych od osoby może zjeść znakomite śniadanie.

Dojazd z lotniska:

Najtaniej dostaniemy się do hotelu pociągiem BTS. Z lotniska do Stacji Krong Thonburi BTS dojedziemy w około 50 minut. Stamtąd zabierze nas hotelowy busik. Cała wyprawa będzie nas kosztować około 15 złotych od osoby. Czekają nas jednak 2 przesiadki.
Najwygodniej do hotelu dojedziemy taksówką. Czas przejazdu będzie porównywalny, jak przejazd pociągiem ale wygoda i komfort na pewno większy. Za kurs lotnisko – hotel zapłacimy około 50 złotych.
Warto pamiętać, że jak na każdym lotnisku, również i tutaj zdarzają się oszuści i naciągacze. Bądźmy przygotowani i ustalmy cenę z kierowcą zanim ruszy. Optymalnie jest podróżować zgodnie z licznikiem/taksometrem. W każdej taksówce, obowiązkowo powinna być rozpiska, o kosztach przejazdu, za odcinki w kilometrach. Z lotniska, do Ibis Bangkok jest 39 kilometrów i za tyle powinniśmy zapłacić;)

Co dalej?
Zwiedzanie warto zaplanować. Bangkok to ogromne miasto, bardzo głośne i totalnie różne od naszych, europejskich stolic. W hotelu warto poprosić o mapę okolicy i podpytać dokąd i czym się dostać najszybciej i najłatwiej. W każdej recepcji, chętnie udzielą nam takich informacji, a my nie będziemy tracić czasu na poszukiwania.

Gdzie jeść?

Wszędzie!
Tajlandia to mekka fanów dobrego jedzenia. Na każdym kroku, na każdym rogu znajdziemy coś pysznego. Ceny w Tajlandii są niskie, będzie nas zatem stać na eksperymenty;)

Lecimy na plażę:

16 listopada wylatujemy dalej. Dokąd? Tutaj się zatrzymam, bo opcji jest tak wiele, że trudno wybrać. Wysp w Tajlandii, które warto odwiedzić jest cała masa. Większość jest dostępna, w odległości godzinnego lotu. Ja wybrałam dla was polecaną wyspę Koh Phangan. W jej bliskim sąsiedztwie leży Koh Samui – najbardziej znana z wysp i najbardziej komercyjna. Koh Phangan jest znacznie spokojniejsza, ma dziewicze zatoki, puste plaże, wspaniałe, kameralne hotele i ciszę, której mi na wakacjach zazwyczaj brakuje najbardziej.
Na Koh Phangan nie ma bezpośredniego połączenia. Możemy dolecieć na 2 sposoby:

Lot do Surat Thani na południu Tajlandii i przeprawa łodzią na wyspę (przelot to w tym momencie koszt 170 złotych od osoby ale warto czekać na promocje)
Lot na sąsiadującą Koh Samui i przeprawa łodzią (tutaj przelot jest w tym momencie bardzo drogi ale warto czekać na oferty promocyjne, bo do wylotu mamy sporo czasu)

Koh Phangan – gdzie mieszkać?

Koh Phangan oferuje mnóstwo opcji zakwaterowania. Od mieszkań, przez domki przy plaży, hotele na luksusowych willach w dżungli kończąc. Ja proponuję wam dwa miejsca. Jedno z nich to Green Papaya Resort. Jest niezmiennie polecany przez turystów i również przez moich niezależnych znajomych;) Są zachwyceni obsługą, czystością, bliskością do plaży i pięknym otoczeniem.

Hotel możemy zarezerwować bezpośrednio w hotelu: TUTAJ lub szukać oferty w portalach pośredniczących np. BOOKING. Resort jest jednak dość drogi. Za 8 noclegów, zapłacimy 2600 złotych.

Ja od siebie zaproponuję opcję równie dobrze ocenianą, przy tej samej plaży, ze śniadaniem w cenie.
Resort nazywa się Salad Beach Resort i kosztuje około 1550 złotych, za 8 noclegów.
Możemy go zarezerwować TUTAJ

Wybór należy do was. Możecie również obejrzeć zdjęcia resortów i hoteli, okolicznych atrakcji i plaż i wybrać coś samemu.
Tajlandia słynie z niskich cen. Za obiad w małej knajpce zapłacimy maksymalnie kilkanaście złotych. Warto wziąć to pod uwagę planując wakacyjny budżet i dopłacić nieco do lepszego standardu noclegu, bo na jedzenie nie wydamy zbyt wiele:)

Podsumowanie kosztów wyjazdu dla dwóch osób, za 13 nocy/14 dni :

  • bilety: 2880 złotych
  • dojazd z lotniska do hotelu Ibis w Bangkoku: 50 złotych
  • 2 noclegi w hotelu Ibis: 414 złotych
  • przelot i łódź na Koh Phangan: 430 złotych (warto kupić pakiet lot+łódź, cena będzie taka sama, jak przy zakupie osobno ale przewoźnik gwarantuje nam, że dotrzemy na czas)
  • 8 noclegów w resorcie Salad Beach, na Koh Phangan: 1550 złotych ze śniadaniem
  • 2 noclegi po powrocie do Bangkoku, w dowolnym hotelu. Dla ułatwienia u mnie znów Ibis: 430 złotych
  • taksówka na lotnisko: 50 złotych
  • KOSZT CAŁOŚCI: 5787 złotych. Jeśli cenę zaokrąglimy do 6000 złotych, to w cenie będziemy mieć śniadania podczas trwania całego pobytu. Od naszej fantazji będzie zależało ile wydamy na miejscu. Tajlandia jest znacznie tańsza niż Polska. Warto zatem przeanalizować nasze koszty życia w kraju przez 2 tygodnie i będziemy mieć pewność, że nie wydamy więcej;)

Długość wyjazdu możemy dowolnie modyfikować. Bilety są dostępne od października, do końca listopada, w tej cenie, a bogata oferta hoteli, daje sporą dowolność.

To co? Ruszamy w drogę?
Jeśli macie pytania, uwagi to piszcie śmiało!

 

 

3 myśli na temat “OFERTA – Tajlandia w listopadzie 2017

Dodaj komentarz